Ładowanie elektryka bez podjazdu: „loteria kodów pocztowych” w Hull

Samochód elektryczny ładowany kablem przez chodnik przed domem szeregowym w UK

Jeśli mieszkasz w Wielkiej Brytanii w szeregowcu albo w mieszkaniu i myślisz o samochodzie elektrycznym, ta historia może Cię dotyczyć. BBC opisało przypadek Seana z Hull, który ładuje swoje auto kablem przeciągniętym przez chodnik. Sam przyznaje, że łamie w ten sposób prawo. Dlaczego tak robi i jakie masz legalne opcje? Wyjaśniamy.

Historia Seana z Hull

Sean ma 51 lat i mieszka w terraced house, czyli typowym brytyjskim domu szeregowym, zwykle bez podjazdu, z autem parkowanym na ulicy. Dwa lata temu kupił elektryka w ramach programu Motability. Wiedział, że na jego ulicy nie ma gdzie ładować, ale liczył, że infrastruktura szybko się poprawi.

Nie może zamontować ładowarki ściennej, bo wymagałoby to zgody councilu (czyli lokalnych władz, odpowiedzialnych m.in. za drogi i chodniki). Dlatego w nocy rozkłada kabel przez chodnik, przykrywa go osłonami, wystawia późno wieczorem i zwija wcześnie rano. Do nocnego doładowania używa tzw. „granny charger”, czyli zwykłej ładowarki do domowego gniazdka. W dzień ładuje głównie przy pobliskim szpitalu i na publicznych stacjach.

Sean mówi, że dostęp do ładowania to „postcode lottery”, czyli loteria zależna od tego, pod jakim kodem pocztowym mieszkasz. Kilka razy pisał do councilu z prośbą o udział w pilotażowym programie ładowania ulicznego.

Kabel przez chodnik: co mówi prawo

Tu trzeba uważać. Zgodnie z Highways Act 1980 nie wolno kłaść kabla przez „highway”, co obejmuje też chodnik. Grozi za to grzywna, a jeśli ktoś potknie się i zrobi sobie krzywdę, możesz też odpowiadać cywilnie. Hull City Council podkreśla, że bez zgody układanie liny, przewodu czy podobnego elementu przez drogę jest nielegalne i że mieszkańcy nie mają obecnie pozwolenia na przeciąganie kabli EV przez chodnik.

Problem dostrzegają też organizacje osób z niepełnosprawnościami. Wheelchair Alliance zwraca uwagę, że kable na chodnikach to kolejna przeszkoda dla osób na wózkach.

Ile kosztuje ładowanie w domu, a ile na ulicy

Różnica w cenie jest powodem, dla którego tyle osób chce ładować pod domem. Według BBC gospodarstwa na standardowej taryfie płacą średnio 26,32p za kWh. Publiczna sieć Hull City Council kosztuje 30p za kWh, ładowarki przy szpitalu Hull Royal Infirmary 33p za kWh (plus parking), a niektóre ultraszybkie ładowarki nawet do 83p za kWh.

Dobra wiadomość: Zapmap podaje, że różnica w kosztach jazdy między EV a autem benzynowym lub diesla jest największa, odkąd prowadzi pomiary. Po raz pierwszy nawet kierowcy ładujący wyłącznie publicznie często wychodzą na tym lepiej niż właściciele porównywalnych aut spalinowych.

Cable gully, czyli kanał pod chodnikiem

Najciekawszym rozwiązaniem dla osób bez podjazdu jest cable gully, czyli wąski kanał wbudowany w chodnik, w którym kabel biegnie poniżej powierzchni i nie stwarza ryzyka potknięcia. Taki system testował m.in. Suffolk County Council.

Rząd wydał wytyczne dla władz lokalnych dotyczące rozwiązań typu cross-pavement (przez chodnik), w tym właśnie kanałów pod chodnikiem. Hull City Council pracuje nad własną polityką w tej sprawie. W sąsiednim East Riding of Yorkshire mieszkańcy mogą już zgłosić chęć zamontowania gully przed domem. Zgłosiły się 52 osoby, choć decyzji o uruchomieniu programu jeszcze nie podjęto.

Simon Williams z RAC mówi, że rząd znacznie ułatwił instalację ładowarek przy domach szeregowych, ale zaznacza jedną ważną rzecz: nie ma gwarancji, że zaparkujesz akurat pod swoim domem.

Ładowarki uliczne i fundusz LEVI

Druga droga to publiczne ładowarki na ulicach mieszkalnych. Według Zapmap na koniec września 2026 w UK działało 124 738 publicznych ładowarek w 48 298 lokalizacjach. Ładowarek ulicznych, przeznaczonych do ładowania przez noc lub cały dzień blisko domu, jest 41 374, o 13,4% więcej niż rok wcześniej. Zapmap szacuje, że ok. 40% brytyjskich gospodarstw nie ma miejsca parkingowego poza ulicą.

Pieniądze na takie ładowarki pochodzą z rządowego funduszu LEVI (Local Electric Vehicle Infrastructure). Hull dostał ponad 2,8 mln funtów, ale nie podano jeszcze terminu rozpoczęcia prac. W Cambridgeshire i Peterborough 5,4 mln funtów z LEVI ma pomóc w instalacji ponad 5 500 punktów ładowania na ulicach mieszkalnych (1 058 w Peterborough i 4 527 w Cambridgeshire), z ograniczeniem marży na cenę za kWh. Prace mają ruszyć w przyszłym roku, po końcowych zatwierdzeniach. Podobne kontrakty ogłoszono m.in. w West Northants, Hertfordshire, Bedford oraz w Devon i Torbay.

Jak zapytać swój council

Skoro wszystko zależy od miejsca zamieszkania, warto działać samemu:

  • Sprawdź stronę councilu. Poszukaj informacji o „EV charging”, „cross-pavement charging” lub „cable gully”.
  • Zapytaj o pilotaż lub listę chętnych. Tak jak w East Riding, czasem wystarczy zgłosić zainteresowanie.
  • Zapytaj o LEVI. Dowiedz się, ile Twój council dostał z funduszu i kiedy planuje instalacje.
  • Zaproponuj lokalizację. Gdy powstają ładowarki uliczne, council często konsultuje miejsca z mieszkańcami.
  • Napisz razem z sąsiadami. Jak mówi Sean, council zmieni coś tylko wtedy, gdy ludzie będą o tym mówić.

Do czasu zmian nie przeciągaj kabla przez chodnik bez zgody. Lepiej korzystać z publicznych ładowarek i naciskać na council, niż ryzykować grzywnę.

Źródła


Podobne wpisy